środa, 10 listopada 2010

Organizacja pracy

Dwa tygodnie temu miałem szkolenie a propos poszerzania kwalifikacji. Egzamin miał się odbyć wczoraj. Jednak organizatorzy przesunęli sobie na 15go i 16go, ale w Mieście Strajków, gdzie jest otwierana filia mojej firmy. Wtedy ja musiałbym jechać 16go, bo 15go mam BHP. Buś(przemianowany ostatnio na Drwala) natomiast musiałby jechać 15go, bo 16go nikogo nie byłoby w pracy. Na to Dyrektor się wkurwił, i powiedział, że DO ŻADNEGO MIASTA STRAJKÓW NIE POJEDZIEMY!!! W trybie natychmiastowym organizuje egzamin u nas na miejscu, i na dodatek chce przeszkolić więcej osób.

Mimo, że jest u nas od miesiąca i wprowadza jakieś radykalne nieżyciowe zmiany, to jeżeli chodzi o pracowników i ich rozwój, jest ZAJEBISTY. To dzięki jego zgodzie dostałem po 7 miesiącach cały etat.

Jeżeli już jestem w temacie pracy, to ostatnio wybraliśmy się z Drwalem, Lucy i Mariką na piwo po pracy. Kiedy Marice wyznałem, że miałem ostatnio okazję po raz kolejny wziąć udział w trójkącie i spasowałem, orparła

Marika: Ale dupy da... NIE DAŁEŚ!!!

Swoją drogą fajne uczucie jest ryć heterykowi w głowie. Drwal uważa się za 100% faceta. Oczywiście mówi, że ma dużego. Podpuszczam go, żeby pokazał. Gdy zapytał się jak to jest robić komuś loda... HAHAHA! Podpuszczaliśmy go z dziewczynami, by zawiązał sobie oczy i po kolei go obsłużymy. Nie zauważyłby różnicy, lub też bardziej by mu się podobało moje wykonanie :P Spanikował!!!

Mam z niego taką brechtę, że głowa mała!!! Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję namieszać heterykowi w głowie... Nie wahajcie się! Ubaw po pachy murowany!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz