czwartek, 14 października 2010

Pogięło mnie!!! Shopping!

Max: Normalnie mię pogięło!!!
Pietro: Nie jestem obiektywny. W końcu mam rezerwację w psychiatryku pokój obok :P
Max: Tyż prawda.
Brian: Ja potwierdzę! Jesteś pojebany! A o co chodzi?

No właśnie.

Ostatni zaczął mi szwankować laptop. Coraz częściej. Myślałem i myślałem, bardzo intensywnie. U mnie to nic dobrego nie wróży :P Decyzję podjąłem wczoraj w nocy usiłując zasnąć. Rano, nie zdążyłem zapomnieć planu, więc wprowadziłem go w życie. Poszedłem do banku, wziąłem kredyt gotówkowy i pojechałem z pietrem na zakupy.

Upatrzyłem sobie taniego i dobrego laptopa i osprzętowanie do niego. A że myślenie wyszło mi nie najgorzej, wziąłem trochę gotówki na zapas i kupiłem sobie kurtkę na zimę i buty wizytowe. Mam jeszcze siano na upatrzoną od dawna konodę z szufladami.

Jak się bawić, to się bawić. Drzwi rozjebać, okno wstawić! :D

Pogięło mnie :P

3 komentarze:

  1. no rzeczywiście walnęło zdrowo ;p, jak masz kasy za dużo to ja poproszę, moje długi w bankach pożrą każdą ilość gotówki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. kurtka i buty - masz pewnie zawsze kilka dni na zwrot, gdyby jednak ogarnęły Cię wątpliwości a metki były jeszcze na miejscu. często tak robię :D
    spontaniczne zakupy poważne - oj to zdecydowanie nie ma pasja ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. spontaniczne zakupy są najlepsze. Laptopa gratuluję a ciuchów pewnie zazdroszczę:))
    pzdr

    OdpowiedzUsuń